Giełda wraca do formy, ale gracze zmienili się diametralnie. Zamiast dominacji FAANG-u (Facebook, Apple, Amazon, Netflix, Google) obserwujemy wzrost znaczenia grupy MANGOS – Meta, Microsoft, Anthropic, Nvidia, Google, OpenAI i SpaceX. To prawdziwy wstrząs dla branży, bo połowa tych firm planuje wejść na giełdę w tym samym okresie.

To nie jest zwyczajne wznowienie giełdowego ruchu po latach stagnacji. Mamy tutaj przypadek, gdzie trzy największe gracze ze świata AI i kosmonautyki jednocześnie chcą pozyskać kapitał publiczny. Dla inwestorów to spora dawka do przełknięcia – każda z tych firm ma kosmiczne ambicje, co przekłada się na gigantyczne wyceny i wielkie oczekiwania dotyczące wzrostu.

Wykryjący się w ten sposób moment jest stresem testowym dla całego ekosystemu rynku. Czy jest wystarczająco dużo zainteresowania inwestorami, by wchłonąć wszystkie te oferty publiczne bez drastycznych przebić cen? Jaka będzie rzeczywista wycena tych firm, gdy się burzą na otwartym rynku? To pytania, które mogą ukształtować kolejne lata dla sektora technologicznego i AI.