Urządzenia noszone — od smartwatchy po zaawansowane sensory zdrowotne — dostarczają pacjentom bez precedensu ilości informacji o ich stanie zdrowia. Problem polega jednak na tym, że większość tych danych nigdy nie trafi do naprawdę wykorzystania przez lekarzy. Generowana informacja przewyższa zdolność systemów opieki zdrowotnej do jej przetworzenia i praktycznego zastosowania.
Głównym wyzwaniem jest brak ujednolicenia — każde urządzenie gromadzi dane w innym formacie, przy użyciu różnych metryki i standardów. Lekarze otrzymują zalewających informacji bez narzędzi do szybkiej analizy czy integracji z istniejącymi systemami medycznymi. Do tego dochodzi ograniczenie czasowe — przeciętny lekarz nie ma możliwości ręcznego przeanalizowania tysięcy danych punktów z każdego pacjenta. Przychodni i szpitale nie inwestują również w infrastrukturę niezbędną do przetwarzania i walidacji tych informacji.
To stanowi zarówno szansę jak i zagrożenie dla branży healthcare. Jeśli uda się opracować inteligentne systemy filtrowania i analizy danych — wspomagane sztuczną inteligencją — wówczas noszone urządzenia mogą rzeczywiście zmienić profilaktykę i personalizowaną opiekę. Bez tego jednak dane pozostają jedynie szumem elektronicznym, zmarnowaną potencjalną zasobem w czasach, gdy każdy bit informacji medycznej powinien mieć znaczenie.