Mark Lanier, znany adwokat z Teksasu, właśnie wygrał głośny proces przeciwko Meta i Google w sprawie uzależnienia od mediów społecznych, otrzymując wyrok na kwotę 6 milionów dolarów. W rozmowie z Business Insider ujawnił, że sztuczna inteligencja odegrała centralną rolę na każdym etapie pięciotygodniowego procesu — od przygotowania materiałów dowodowych po strategię procesową. Kluczowym odkryciem było to, że technologia AI pozwoliła mu zrealizować pracę, która normalnie zajęłaby 30 godzin, w zaledwie 10 godzin.

Wykorzystanie AI w tak skomplikowanej sprawie sądowej pokazuje, jak narzędzia te zmieniają pracę profesjonalistów. Zamiast spędzać dni na ręcznym przeszukiwaniu dokumentów, analizie orzeczeń i przygotowywaniu argumentów, Lanier mógł delegować te zadania algorytmom i skupić się na strategicznych i kreatywnych aspektach sprawy. To nie tylko przyspieszyło proces, ale również zwiększyło precyzję — AI mogła przeanalizować znacznie więcej materiałów niż człowiek w tym samym czasie.

Ta sprawa staje się symbolem szerszej transformacji branży prawnej. Jeśli zaawansowani prawnicy zaczynają rutynowo wykorzystywać AI do zwiększenia produktywności, może to zmienić ekonomikę prawną, pozwolić firmom oferować tańsze usługi lub po prostu zwiększyć konkurencyjność dla tych, którzy adaptują się szybciej. Jednocześnie to wyzwanie dla tradycyjnych modeli biznesowych kancelarii prawnych i presja na zawody, by nauczyli się efektywnie współpracować z technologią.