12 czerwca rząd USA wydał rozkaz zamknięcia modeli Anthropic o nazwie Fable 5 i Mythos 5. Bezpośrednim powodem była kontrola eksportu technologii — waszyngton chciał ograniczyć dostęp obcokrajowców do najbardziej zaawansowanych systemów AI ze Stanów Zjednoczonych. Problem w tym, że tym "obcokrajowcom" znaleźli się Indusi, a India to drugi co do wielkości rynek Anthropic.

Dla Indii decyzja okazała się być czymś więcej niż zwykłą niedogodnością techniczną. To ostrzeżenie o konsekwencjach budowania infrastruktury AI na fundamencie, który kontroluje inny kraj. Kiedy amerykańskie przepisy mogą w dowolnym momencie zamknąć dostęp do kluczowych narzędzi, całe ekosystemy biznesowe stają się podatne na zewnętrzne wstrząsy. India, która coraz bardziej poważnie traktuje ambicje stworzenia własnej, niezależnej sztucznej inteligencji, otrzymała właśnie naoczny dowód na konieczność takiego ruchu.

Incydent ten będzie trudno do pominięcia w dyskusjach o suwerenności technologicznej. Nie chodzi już tylko o godność narodową czy dumę, ale o praktyczną potrzebę. Jeśli kraj pozwoli, by jego gospodarka i innowacje były zależne od decyzji podejmowanych w Waszyngtonie, ryzykuje bezpieczeństwo gospodarcze i strategiczne. To wzmacnia argument zwolenników lokalnego rozwoju modeli AI, niezależnie od tego, czy chodzi o Indie, Europę czy inne regiony.