Adam Bry, szef Skydio, największego producenta autonomicznych dronów w USA, zabrał głos w dyskusji o przyszłości tej technologii. Jego zdaniem środowisko Silicon Valley powinno raczej promować innowacje w sektorze dronów niż nakładać sztywne ograniczenia na ich wykorzystanie. Problem okazuje się więc dosyć zaskakujący: nie chodzi o brak regulacji, ale o niepotrzebne przeszkody dla przemysłu.

Sama możliwość zdalnego operowania dronem z laptopa z odległości ponad 4000 kilometrów pokazuje, jak zaawansowana jest już technologia Skydio. Jednak amerykańskie firmy dronowe stają się mniej konkurencyjne na świecie właśnie ze względu na konserwatywne podejście do regulacji. Tymczasem inne kraje przyspieszyć mogą rozwój aplikacji dronowych w logistyce, inspekcji infrastruktury czy ratownictwie.

Bry sugeruje, że bardziej pragmatyczne podejście do regulacji mogłoby nie tylko wzmocnić pozycję USA na rynku autonomicznej robotyki, ale także przyspieszył innowacje. Pytanie pozostaje otwarte: czy branża technologiczna zgodzi się na większą autonomię dla producentów dronów, czy większość pozostanie ostrożna?