Xiaomi pokazała robotyczną rękę do ładowania pojazdów elektrycznych w domowych garażach. System działa w pełni automatycznie: po zaparkowaniu auta wykrywa jego pozycję, wysuwającą się ramię prowadzi do portu ładowania, podłącza kabel i czeka aż bateria osiągnie ustawiony poziom naładowania. Kiedy zadanie się zakończy, ramię się wycofuje. Całe to połączenie i rozłączenie odbywa się bez jakiegokolwiek udziału właściciela.
Pomysł automatycznego ładowania to marzenie branży automotive od dawna. Tesla wprawdzie zapowiadała podobne rozwiązanie już w 2014 roku, ale nigdy go nie wdrożyła. Xiaomi wchodzi tu jako gracz, który rzeczywiście dostarczył działający prototyp. To pokazuje, jak inżynierowie z branży elektroniki konsumenckiej podchodzą do problemów bardziej praktycznie niż producenci aut.
Robotak Xiaomi ma ogromny potencjał rynkowy. Ładowanie samochodów elektrycznych w domu jest kluczowe dla ich adopcji, ale właściciele narzekają na udogodnienie wtykania kabla za każdym razem. Jeśli system będzie niezawodny i dostępny w rozsądnej cenie, może stać się standardem wyposażenia garaży, szczególnie w krajach Azji. To także dowód na to, że Xiaomi poważnie bierze się za rynek mobilności elektrycznej, a nie tylko gadżety.