Linux 7.1 to kolejny krok w ewolucji jądra systemu. Najważniejszą zmianą jest porzucenie wsparcia dla procesorów Intel 486, architektury, która ostatni raz była popularna w latach 90. Decyzja Linusa Torvaldsa to część większego wysiłku mającego na celu wyczyszczenie kodu z archaicznych rozwiązań, które są już nieużyteczne.

Usunięcie obsługi Intel 486 to nie tylko symboliczny gest, lecz praktyczne zmniejszenie złożoności jądra. Kod obsługujący stare procesory zajmuje miejsce i utrudnia utrzymanie systemu. Dla przeciętnego użytkownika zmiana będzie niezauważalna, ale dla twórców jądra to znaczące usprawnienie. Dotyczy to głównie serwerów i urządzeń embedded, ale nawet tam Intel 486 jest raczej ewenementem niż standardem.

Obok tej czyszczki Linux 7.1 przynosi znaczną poprawę wsparcia dla systemu plików NTFS. To szczególnie ważne dla użytkowników, którzy chcą pracować z dyskami od Windowsa bezpośrednio z Linuksa. Obsługa ta będzie bardziej stabilna i wydajna, co ułatwi interoperacyjność między systemami operacyjnymi. Takie ulepszenia pokazują, że jądro Linuksa stale ewoluuje, odchodząc od przeszłości i jednocześnie lepiej integrując się z nowoczesnymi technologiami.