Francuska startup Genesis AI zmienia postrzeganie tego, jak powinny wyglądać humanoidalne roboty. Przedstawiony przez nich robot Eno kompletnie odbiega od klasycznego wizerunku — zamiast głowy, nóg i ludzkiego kształtu posiada zwinną platformę na kółkach, która potrafi się składać jak leżak plażowy. To podejście kwestionuje długoletnie założenie branży, że roboty humanoidalne muszą fizycznie naśladować anatomię człowieka.
Taka wizja robotyki ma praktyczne uzasadnienie. Projektanci zdają sobie sprawę, że antropomorficzny design często zwiększa koszty produkcji i ogranicza funkcjonalność, bez istotnego zwiększenia możliwości praktycznych. Robot nie musi wyglądać jak człowiek, aby pełnić zadania przewidziane dla człowieka, a nawet mogą być bardziej wydajny, jeśli będzie zoptymalizowany dla konkretnych zastosowań zamiast próby naśladowania naszej sylwetki.
Ta zmiana paradygmatu może mieć znaczący wpływ na przyszłość robotyki przemysłowej i usługowej. Jeśli roboty nie będą musiały spełniać sztywnych wymogów wyglądu, deweloperzy zyskają wolność projektowania rozwiązań lepiej dostosowanych do rzeczywistych potrzeb — czy to mobilność, noszenie ciężarów, precyzja czy interakcja z przestrzeniami zaprojektowanymi dla ludzi.