Zamiast tradycyjnego i coraz droższego Raspberry Pi, autor znalazł praktyczną alternatywę w postaci płytki ESP32-S3, kosztującej jedynie 7 dolarów. Tego rodzaju mikrokontrolery są idealne do działań takich jak hosting blokera reklam, ponieważ wymagają minimalnej mocy obliczeniowej i znikomego poboru energii. Rozwiązanie sprawdza się szczególnie dobrze dla domowych sieci o średnich wymaganiach.

Raspberry Pi, niegdyś niedostępne i drogie podczas pandemii COVID-19, nie powróciło do wcześniejszych cen, przez co społeczność szuka ekonomicznych zastępników. Mikrokontrolery ESP32-S3 oferują wystarczającą moc do uruchomienia prostych usług sieciowych, takich jak Pi-hole czy podobne serwery DNS. Instalacja systemu zajmuje zaledwie kilka minut, a płytka pobiera tyle prądu, że można ją zasilić z portu USB komputera lub routera sieciowego.

Taki projekt jest symptomatycznym przesunięciem w ekosystemie maker'skim — zamiast czekać na niedostępny Raspberry Pi lub wydawać więcej pieniędzy, użytkownicy testują teraz tańsze, choć o mniejszych możliwościach, rozwiązania. Dla osób, które chcą zablokować reklamy w całej domowej sieci bez względu na urządzenie, ESP32-S3 stanowi niezwykle ekonomiczny punkt wejścia.