Snap w końcu pokazał publicznie swoje smart glasses, ale entuzjazmu wśród inwestorów brakuje. Akcje spółki spadły po ogłoszeniu urządzenia, co sugeruje, że rynek nie był zachwycony ofertą lub jej ceną. To ironia, bo okulary AR to technologia, w którą Snap wkładał spora energię i zasoby przez lata.

Problemy mogą być dwa. Po pierwsze, cena urządzenia jest znaczna (konkretne cyfry w matriałach źródłowych nie pojawiają się, ale wiadomo, że Snap mówi o "ridiculously expensive"). Po drugie, trudno jeszcze ocenić, czy takie okulary będą masową kategorią produktów czy niszą dla enthusiastów. Snapchat ma dużą bazę użytkowników mobilnych, ale przeskoczenie na nowy sprzęt to zawsze wyzwanie.

To testuje strategię Snap jako hardware'owca. Jak na razie akcje sygnalizują, że inwestorzy woleliby widzieć Snapa skupionego na tym, co robi dobrze - aplicjach i serwisach - niż ryzykować duże wydatki na eksperymentalne okulary.