OpenAI ogłosiło zatrudnienie Noama Shazira, jednego ze współtwórców architektury Transformer która stanowi fundamenty dzisiejszych dużych modeli językowych, z zespołu Google DeepMind. W tym samym tygodniu firma wyciągnęła również Deana Balla, doradcy ds. sztucznej inteligencji w poprzedniej administracji Trumpa. Te dwa posunięcia w niedługim okresie czasu sugerują skoordynowaną strategię wzmacniania pozycji OpenAI.

Zatrudnienie Shazira to przede wszystkim wzmocnienie potencjału badawczego i technologicznego. Człowiek, bez którego byłoby dziś trudno wyobrazić sobie nowoczesne modele AI, może przyczynić się do kolejnych generacji zaawansowanych systemów. Z drugiej strony pojawienie się Balla w organizacji wskazuje na rosnące zainteresowanie frontem politycznym i regulacyjnym. Ekspert od polityki AI w Stanach Zjednoczonych będzie zapewne pomagał kształtować dyskusję wokół ramowych prawnych dla branży.

Go na giełdę to dla OpenAI moment krytyczny. Takie zatrudnienia w okresie przygotowań mogą być sygnałem dla potencjalnych inwestorów, że firma posiada zarówno techniczne możliwości, jak i polityczne wsparcie do rdzenia swoich ambitnych planów rozwojowych. Dla konkurencji mogą to być niepokojące wiadomości o pogłębiającym się zaangażowaniu OpenAI w kształtowanie przyszłości branży AI.