FERC, federalna komisja regulacyjna nadzorująca elektroenergetykę w USA, nakazała operatorom sieci elektrycznej wprowadzić przyspieszony tor dla przyłączania centrów danych do infrastruktury przesyłowej. Decyzja ma na celu zmniejszenie biurokratycznych barier i skrócenie czasów oczekiwania przy rozbudowie zasilania dla nowych instalacji sztucznej inteligencji.

Część branży powitała to jako pozytywny krok. Huty danych pochłaniają coraz więcej prądu—niektóre największe obiekty pobierają tyle samo energii co małe miasta—a opóźnienia przy przyłączaniu do sieci mogą kosztować miliony dolarów. Przyspieszenie procedur administracyjnych zmniejszy időy oczekiwania i ułatwi gigantom takim jak OpenAI czy Microsoft szybsze ekspandowanie swoich obiektów.

Jednak zarówno eksperci, jak i sama FERC przyznają, że to rozwiązanie jest jedynie połowiczne. Problem nie leży tylko w procesach administracyjnych—brakuje po prostu mocy wytwórczych. USA potrzebuje masywnych inwestycji w nowe elektrownie, sieci przesyłowe i magazynowanie energii, aby zaspokoić rosnący apetyt na prąd. Przyspieszony tor może wprowadzić więcej aut do korka, ale korka ciągle brakuje miejsc parkingowych.