Disney przygotowuje się do wprowadzenia narzędzia, które będzie generować reklamy telewizyjne za pomocą sztucznej inteligencji. Jak ujawnił Business Insider, na podstawie nagrania z wewnętrznego spotkania, beta wersja tego systemu ma ruszyć w lipcu. Narzędzie będzie w stanie automatycznie tworzyć scenariusze, materiały wideo i muzykę dla reklam — praktycznie całą twórczą stronę produkcji reklamowej.
Dla Disneya to naturalny krok w kierunku optymalizacji kosztów produkcji reklam, zwłaszcza że inne megakorporcje medyczne i technologiczne już eksperymentują z AI do tworzenia materiałów marketingowych. Amazon, Google i Meta również inwestują w podobne rozwiązania. Dla branży reklamowej to szansa na przyspieszenie procesów i redukcję wydatków na produkcję.
Ale pojawia się duży problem: dokładnie w momencie, gdy Disney rozszerza zaangażowanie w AI, publiczność zaczyna odrzucać to, co branża medyczna i merytorycze nazywają "slopem" — to znaczy tandetnie wykonane, AI-generowane treści. Rosnąca niechęć widzów do sztucznych materiałów może okazać się przeszkodą dla Disney'a w ewentualnym wdrażaniu tych rozwiązań na większą skalę.