Startup Copia Automation z Nowego Jorku właśnie zebrał 26 milionów dolarów na platformę, która wprowadza standardy kontroli wersji znane ze świata IT do sektora produkcji przemysłowej. Cel jest prosty: zastąpić zbyt częste scenariusze, w których jedyną kopią zapasową ważnego kodu przemysłowego jest plik na czyimś laptopie w folderze "final_backup_2".
Problem, który Copia rozwiązuje, jest głębszy niż się wydaje. Jeśli kod kontrolera maszyny ulegnie uszkodzeniu, zaszyfruje się przez ransomware lub po prostu znika, fabryka ma bardzo ograniczone opcje. Tradycyjne podejście — całkowitemu odbudowaniu systemu mogą towarzyszyć dni lub tygodnie przestojów, a to w produkcji oznacza straty w milionach. Przemysł nigdy nie standaryzował sposobu, w jaki software teams zarządzają kodem, wersjami i bezpieczeństwem.
Copia chce zmienić tę kulturę, wprowadzając narzędzia inspirowane GitHub, ale skrojone pod potrzeby OT (operational technology). To znaczy: version control, backup, disaster recovery i compliance reporting — wszystko w jednym miejscu. Dla fabryk to zmienia grę w zakresie cyberbezpieczeństwa i odporności operacyjnej, szczególnie w erze rosnącego zagrożenia ransomware'em skierowanym w infrastrukturę krytyczną.