Autorzy New York Times opisują w nowej książce "Regime Change: Inside the Imperial Presidency of Donald Trump" jak czołowe osobistości Doliny Krzemowej ubiegały się o względy Donalda Trumpa w okresie jego powtórnego przywództwa. Według raportu Trump nie traktował tego poważnie, zamiast tego kpił z nich za zamkniętymi drzwiami, określając ich starania jako "groveling" – służalczość czy uniżanie się pierwszej klasy.

Historia ukazuje szerszą dynamikę zachodzącą w stosunkach między największymi koncernami technologicznymi a establishment politycznym. Potentaci z branży, tradycyjnie dysponujący znaczną niezależnością w kształtowaniu polityki cyfrowej, zdawali się dostosowywać do zmienionego krajobrazu politycznego. Ta zmiana podejścia odzwierciedla rosnące znaczenie bezpośredniego wpływu na administrację oraz obawy dotyczące regulacji i preferencji politycznych.

Wyśmianie się Trumpa z tych wpływowych mężczyzn sugeruje asymetryczną dynamikę władzy – mimo że szefowie technologicznych firm dysponują ogromnym zasobem kapitału i użytkowników, w grze politycznej znaleźli się w słabszej pozycji. Raport pokazuje napięcia między ambicjami biznesowymi a polityczną rzeczywistością, gdzie dostęp do administracji i przychylność decydentów mogą być dla gigantów technologicznych kwestią strategicznego znaczenia.