Firmy zajmujące się kryptowalutami borykają się z fundamentalnym problemem: większość tradycyjnych banków nie chce z nimi pracować. Jelizaveta Paskovskaja, odpowiedzialny za raportowanie incydentów związanych z praniem brudnych pieniędzy w CryptoProcessing by Coinspaid, wskazuje na rozłam między rzeczywistością branży a jej postrzeganiem w świecie finansowym.
Choć sektor crypto znormalizował się w ostatnich latach, wprowadzając znacznie więcej regulacji i standardów bezpieczeństwa niż kilka lat temu, podejście banków pozostaje konserwatywne. Instytucje finansowe obawiają się ryzyka reputacyjnego, niejasnych regulacji oraz historycznego związku branży z pieniędzmi pochodzącymi z bezprawnych źródeł. Dla firm crypto oznacza to praktycznie, że trudniej jest im otworzyć rachunki, przelewać środki czy prowadzić normalne operacje biznesowe.
To utrudnienie ma daleko idące konsekwencje dla ekosystemu. Firmy zmuszane są do szukania alternatywnych kanałów, mniej regulowanych jurysdykcji czy bardziej ryzykownych metod. Rozwiązanie tego problemu wymaga zarówno od branży crypto dalszych wysiłków w edukacji banków, jak i od regulatorów jasnych wytycznych, które zniosłyby niepewność instytucji finansowych.