Dziesięć lat od referendum brexitowego, które 52% Brytyjczyków zagłosowało za wyjściem z Unii Europejskiej, rachunek za tę decyzję jest zdecydowanie wyższy niż przypuszczano. Według przełomowego badania, brytyjska gospodarka jest obecnie o 6-8% mniejsza, niż byłaby, gdyby kraj pozostał członkiem UE. To nie tylko liczby - to oznacza miliardy funtów straconych dochodów, mniej inwestycji i wolniejszy wzrost.
Dekada brexitu to także historia politycznej niestabilności. Wielka Brytania zmieniła siedmiu premierów od referendum, walcząc z wdrażaniem nowych relacji handlowych z Europą. Funt sterlinga zmienił się w trwale osłabioną walutę, co podniosło koszty importu i uderzyło w gospodarcze możliwości kraju. Gospodarka musiała się przeorganizować, a procesy negocjacyjne pochłonęły ogromne zasoby administracyjne.
Wyniki badania stanowią ważny punkt odniesienia w debacie o długoterminowych skutkach brexitu. Podczas gdy zwolennicy wyjścia z UE mówili o przyszłych wolnościach gospodarczych i lepszych warunkach, rzeczywistość pokazuje gospodarczą stagnację i utratę konkurencyjności. Dla brytyjskiego biznesu i pracowników oznacza to konkretne straty w postaci niższych wynagrodzeń, mniejszych inwestycji i ograniczonych szans konkurowania na globalnych rynkach. Badanie to będzie pewnie punktem zapalnym w dyskusjach o możliwości powrotu do unii lub przynajmniej głębokich zmian w relacjach handlowych.