Alibaba wznowiła walkę prawną z rządem USA, pozywając Departament Obrony w sądzie federalnym w San Jose o usunięcie z listy chińskich firm wojskowych. Pozew złożony we wtorek kwestionuje zasadność tej klasyfikacji, którą Alibaba uważa za zbyt rozległą i opartą na nieprecyzyjnych kryteriach.
Lista Pentagon obejmuje chińskie firmy, które według służb mogą mieć powiązania z chińską armią lub przemysłem obronnym. Znalezienie się na niej wiąże się z praktycznym zakazem handlu akcjami spółki dla amerykańskich inwestorów instytucjonalnych i utrudnieniami w dostępie do technologii czy kapitału z USA. Dla Alibaby, jednego z największych e-commerce'owych graczy na świecie, to oznacza realne ograniczenia biznesowe.
Ta sprawa wpisuje się w szerszy konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Chinami dotyczący dostępu do technologii i kontroli kapitałowych. Alibaba wcześniej już kwestionowała swoje umieszczenie na liście, a sąd musi teraz zdecydować, czy klasyfikacja była uzasadniona. Wyrok może mieć znaczenie nie tylko dla samej Alibaby, ale także dla innych chińskich firm zmagających się z podobnymi restrykcjami.