Nowy głośnik Google Home robi solidne wrażenie już z pudełka, zwłaszcza gdy chodzi o rozpoznawanie komend głosowych. Podczas testów urządzenie wyposażone w trzy mikrofony idealnie odbierało hasło aktywacyjne Hey, Google - nawet przy maksymalnej głośności i intensywnym odtwarzaniu muzyki. Przez dwa dni testów głośnik nie pominął ani jednej poprawnie wypowiedzianej komendy, co świadczy o zaawansowanej obróbce sygnału akustycznego.

Wyjątkowo dobrze sprawdzał się w warunkach wysokiego poziomu szumów, na przykład w łazience pod prysznicem - gdzie klasyczne rozwiązania konkurentów, choćby Siri, mają zwykle problemy. To wskazuje na zaawansowaną filtrację dźwięku i zdolność do wyodrębniania komendy głosowej z tła akustycznego.

Hardware'owy, głośnik dostępny jest w czterech wariantach kolorystycznych, z czego czerwony wariant wyróżnia się najlepiej wizualnie. Pomimo dobrych performansów akustycznych i estetyki, urządzenie wykazuje jednak pewne kaprysy w obsłudze, które mogą się okazać denerwujące dla użytkowników oczekujących całkowitej niezawodności.