Klue, firma specjalizująca się w inteligencie rynkowym, padła ofiarą cyberataku, którego skutkiem był wyciek danych należących do kilkunastu jej klientów, w tym znanych firm zajmujących się bezpieczeństwem takich jak LastPass i HackerOne. Incydent miał miejsce wcześniej tego miesiąca i dotyczył wrażliwych informacji biznesowych.
Pierwsza grupa hakerów odpowiadająca za włamania wykazała chęć do współpracy i zobowiązała się do usunięcia skradzionych danych. Jednak na horyzoncie pojawił się kolejny problem - druga, dotąd niezidentyfikowana grupa cyberprzestępców zaczęła rozpowszechniać twierdzenia, że posiada kopie tego samego zestawu danych. Grupa ta demonstruje typowe dla siebie zachowanie, podejmując próby ekstorsji przez groźby ujawnienia informacji jeśli nie zostanie zapłacony okup.
Ta sytuacja ilustruje zagrożenie czasami pomijane w dyskusjach o bezpieczeństwie cybernetycznym - że jeden wyciek danych może być wykorzystywany przez wiele niezależnych grup hakerów. Fakt, że dotyczy to przedsiębiorstw zajmujących się bezpieczeństwem, podkreśla podatność łańcucha dostaw bezpieczeństwa i potential kaskadowy wpływ na tysiące użytkowników końcowych.