Lekami zaprojektowanymi całkowicie przez sztuczną inteligencję przeprowadzane będą już wkrótce pierwsze testy na pacjentach - to rzeczywiście historyczny moment dla branży farmaceutycznej. Chodzi o spin-off DeepMind, który zdołał wykorzystać algorytmy do odkrycia nowych struktur molekularnych i zaproponowania kandidatów na leki, które nigdy wcześniej nie były testowane. To nie są już tylko teoretyczne ćwiczenia czy proof of concept - rzeczywiste opracowania przechodzą do fazy badań klinicznych, czyli tego, co sprawdza się na ludziach.
Dotychczas sztuczna inteligencja wspierała naukowców w analizie danych i prognozowaniu właściwości substancji, ale ostateczne decyzje podejmowali ludzie, opierając się na intuicji i doświadczeniu. Teraz AI nie tylko wskazuje obiecujące kandidaty, ale także projektuje całkowicie nowe molekuły, których algorytm uważa za wartościowe w leczeniu konkretnych schorzeń. To skraca czas od pomysłu do laboratorium o miesiące, a w przyszłości może potencjalnie zmienić tempo rozwoju nowych leków. Branża farmaceutyczna czeka latami - przeciętnie od 10 do 15 lat - aby nowy lek przeszedł wszystkie fazy badań i otrzymał dopuszczenie do obrotu.
Sukces DeepMind to sygnał dla konkurencji, że AI w farmakologii przechodzi z fazy hype'u w docelową aplikację. Oczywiście pierwsze testy będą decydujące - będą musiały wykazać bezpieczeństwo i skuteczność. Jeśli jednak AI wytrzyma ten test, może to oznaczać rewolucję w dostępności leków dla pacjentów, szczególnie dla rzadkich chorób, gdzie dotychczasowe metody są zbyt kosztowne. To również powód, dla którego inwestycje w biotech i AI przyspieszyły w ostatnich latach - rynek widzi realny potencjał biznesowy i medyczny zarazem.