Australijski zakaz mediów społecznych dla osób poniżej 16 lat, wdrożony pół roku temu, nie sprawdza się w praktyce tak dobrze, jak zakładano. Prawo teoretycznie jest революционnym podejściem, ale pozostawiło wystarczająco wiele luk, aby ludzie mogli je obejść. Premier Anthony Albanese potwierdził w czerwcu, że jego rząd chce wzmocnić przepisy, co wskazuje, jak poważne są problemy z ich egzekucją.

Głównym wyzwaniem jest techniczne i organizacyjne wdrażanie takiego zakazu. Platformy społeczniościowe mają trudności z weryfikacją wieku użytkowników na dużą skalę, a nastolatki łatwo mogą używać fałszywych danych lub kont dorosłych osób. Brak jasnych mechanizmów egzekucji i kar dla samych użytkowników sprawia, że zakaz jest trudny do wyegzekwowania bez masowej inwigilacji.

Ustawa, będąca pierwszym takim rozwiązaniem na świecie, powinna być modelowym przykładem dla innych krajów regulujących dostęp do mediów społecznych. Jednak jej niepowodzenie w praktyce pokazuje, że samo wydanie przepisu nie wystarczy - potrzebne są solidne narzędzia techniczne, międzynarodowa kooperacja platform i realistyczne podejście do sposobów weryfikacji. Doświadczenie Australii sugeruje, że efektywna regulacja wymaga bardziej zaawansowanego podejścia niż proste ustawodawstwo.