Samsung planuje zainwestować 1000 bilionów wonów, czyli około 647,5 miliarda dolarów, w Korei Południowej przez następne dekadę. Doniesienia o tym planie pojawiły się w mediach lokalnych 25 czerwca i szybko rozprzestrzeniły się międzynarodowo. Inwestycja będzie kierowana głównie na południowy zachód kraju, region borykający się z deficytem zdolności produkcyjnych w dziedzinie półprzewodników.
To ogromna suma, która stanowi jeden z największych planów kapitałowych giganta elektroniki. Dla kontekstu, liczby w trylionach mają tendencję do tracenia konkretności, ale aby oddać skalę - mowa tu o ponad 600 miliardach dolarów rozłożonych na 10 lat. Samsung celuje w umocnienie produkcji zaawansowanych chipów, które są krytyczne dla branży technologicznej od sztucznej inteligencji po smartfony i urządzenia IoT.
Taka inwestycja jest istotna dla kilku powodów. Po pierwsze, wzmacnia bezpieczeństwo łańcucha dostaw technologii - historia ostatnich lat wykazała, jak niebezpieczne mogą być perturbacje w produkcji półprzewodników. Po drugie, pozycjonuje Koreę Południową jako niekwestionowanego lidera w mikroelektronice, konkurując z Tajwanem i próbami innych krajów rozwinięcia własnych zdolności. Po trzecie, taka skala inwestycji oznacza tysiące nowych miejsc pracy i znaczący napływ kapitału dla gospodarki lokalnej.