OpenAI zamierza wprowadzić Jalapeño - autorski chip do inferencji, którym zajęła się Broadcom. To kolejny przykład tendencji, którą obserwujemy u największych firm technologicznych: rezygnacja z całkowitej zależności od Nvidii i budowa własnych rozwiązań. Do tego grona już dołączyli Google ze swoimi TPU, Apple ze swoimi chipami oraz SpaceX ze swoimi projektami.

Nvidia przez lata niemal monopolizowała rynek chipów do szkolenia i wdrażania modeli AI. Ta pozycja wynikała z zaawansowania technologicznego i wczesnego wejścia na rynek, ale teraz wielkie korporacje zdają sobie sprawę z ryzyka takiej zależności - zarówno pod względem kosztów, jak i strategicznych ograniczeń. Kiedy jedna firma kontroluje kluczową infrastrukturę, wszyscy pozostali są narażeni na wzrosty cen i zmianę polityki biznesowej.

Trend ten sygnalizuje fundamentalną zmianę na rynku. Chipy AI mogą stać się czymś bardziej podzielonym, podobnie jak procesory ARM czy x86 kiedyś. OpenAI, Google i inni inwestują ogromne pieniądze w R&D układów, bo widzą długoterminową wartość niezależności. To może przyspieszyć innowacje w całym sektorze, ale też rozproszy tę centralizację mocy przetwarzania, która obecnie istnieje w rękach kilku firm. Dla Nvidii oznacza to koniec ery niepodzielonej dominacji.