TikTok przestaje być zwykłą aplikacją do oglądania filmów. Przez ostatni rok platforma systematycznie dodawała funkcje rezerwacji hoteli, wbudowanego handlu elektronicznego, sportowych stref tematycznych, casual games oraz mikrodram, a także złożyła wniosek o licencję do działalności finansowej. Tworzy w ten sposób infrastrukturę tzw. super aplikacji - jednego miejsca, w którym użytkownicy mogą wykonywać zadania rozproszone dotychczas między tuzin różnych serwisów.
Taka transformacja jest standardem na rynkach azjatyckich, gdzie WeChat czy Alipay łączą komunikację, płatności, shopping i usługi publiczne w jedną platformę. TikTok wyraźnie zmierza w tym kierunku, ale robi to dyskretnie, bez wielkich fanfar. Większość jego użytkowników na Zachodzie jeszcze nie zdaje sobie sprawy, że korzystają z powoli powiększającego się ekosystemu, a nie tylko z aplikacji do scrollowania wideo.
Ta strategia ma duży potencjał biznesowy - rozbudowanie ekosystemu pozwala platformie zwiększyć czas spędzony przez użytkownika, dochody z usług oraz wartość danych generowanych w każdej kategorii. Jednocześnie stanowi wyzwanie dla regulatorów i konkurentów, którzy obserwują, jak TikTok transformuje się w coś znacznie większego niż dotychczasowy format serwisu społecznościowego.