Marc Andreessen, sławny inwestor venture capital, twierdzi na podkaście Joe Rogana, że ChatGPT już teraz radzi sobie lepiej niż 99 procent ludzi wykonujących zawód lekarza. Wypowiedź stała się popularna po tym, jak The New York Post wyświetliła ją w swoim serwisie, rozprzestrzeniając się błyskawicznie w mediach społecznościowych i branżowych.
Problemy ze stwierdzeniem Andreessena pojawiają się, gdy patrzymy na rzeczywisty stan badań naukowych. Lekarze pracujący w praktyce klinicznej oraz zespoły badawcze zajmujące się medycyną stanowczo oponują przeciwko takim generalizacjom. Peer-reviewed studia pokazują, że ChatGPT może wspierać pracę medyków, ale nie może zastąpić ich klinicznych doświadczeń, umiejętności diagnostycznych i zdolności do interakcji z pacjentami. Model jest podatny na błędy, halucynacje i może przeoczyć ważne subtelności medyczne, które doświadczeni lekarze natychmiast dostrzegą.
Ta sytuacja ilustruje szerszą tendencję w branży: entuzjaści AI czasem przesadzają z jej możliwościami, wyprzedzając rzeczywiste wyniki badań naukowych. Takie stwierdzenia mogą być niebezpieczne, szczególnie w medycynie, gdzie błędy mają realny wpływ na zdrowie pacjentów. Rzeczywisty potencjał ChatGPT w opiece zdrowotnej polega raczej na wspieraniu lekarzy w codziennej pracy, a nie na całkowitym zastąpieniu ich ekspertyzy i sądu klinicznego.