OverDrive, firma stojąca za popularną aplikacją Libby do wypożyczania e-booków, szykuje się do walki z inwazją treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Nowy dyrektor naczelny Marc DeBevoise, który objął stanowisko w OverDrive ubiegły tydzień, zapowiedział wprowadzenie kontroli treści AI w aplikacji Libby, pozwalających czytelnikom filtrować czy ukrywać książki wygenerowane przez AI.

Libby, dostępna przez dziesiątki tysięcy bibliotek publicznych, stoi przed presją podobną do całej branży wydawniczej - lawinowy napływ sztucznie generowanych publikacji stanowi zagrożenie dla tradycyjnych dzieł. DeBevoise otwarcie deklaruje, że AI to nowy frontier dla OverDrive, ale oznacza to także konieczność ochrony użytkowników przed zalaniem tanią, masowo produkowaną treścią.

Filtrowanie treści AI w Libby to pragmatyczne rozwiązanie: zamiast całkowicie blokować generowane przez AI książki, aplikacja da czytelnikom wybór. To może być jedyna droga, by biblioteki pozostały użytecznym narzędziem pośród szumu, ale też pokazuje skalę problemu, z jakim branża wydawnicza i platformy dystrybucji treści będą musiały się zmagać przez lata.