Rocznie ponad 200 miliardów dolarów w postaci wynagrodzeń pracodawców przekracza granice międzynarodowe przez fragmentaryczną infrastrukturę, którą można opisać jako anachronizm. Pieniądze przepływają przez sieć lokalnych banków, regionalnych dostawców usług płacowych i ręcznych procesów compliance - dokładnie w ten sam sposób, w jaki odbywało się to na początku XXI wieku.
Chociaż skala operacji wzrosła wielokrotnie, podstawowa technologia i podejście do międzynarodowych przelewów wynagrodzeń pozostały niezmienione. Każdy kraj ma swoje wymagania regulacyjne, formaty dokumentów i procesy bankowe. Brak standaryzacji oznacza, że firmy z pracownikami w wielu krajach muszą pracować z wieloma systemami, ręcznie weryfikować dane i dostosowywać się do odrębnych procedur każdej jurysdykcji. To nie jest tylko nieznaczna niewydajność - stanowi znaczącą przeszkodę dla globalnych operacji kadrowych.
Potencjał dla modernizacji jest ogromny. Stworzenie wspólnej infrastruktury do międzynarodowych wypłat mogłoby zaoszczędzić firmom czas i pieniądze, zmniejszyć błędy i przyspieszać procesy. Taka zmiana wymagałaby jednak koordynacji między bankami, regulatorami i dostawcami usług - co stanowi ogromne wyzwanie w zniuansowanym środowisku regulacyjnym.