Systemy AI już nie tylko generują fałszywe wiadomości - zaczynają tworzyć fake newsy, które sarkastycznie komentują problem fake newsów tworzonych przez AI. To meta-poziomowy absurd, w którym maszyny pozornie "martwią się" o zdominowanie mediów przez własne dzieła, jednocześnie będąc częścią problemu.
Zjawisko to wynika z fragmentarycznych treningów na danych internetowych, gdzie modele przyswoiły wzorce dyskursu krytykującego fake newsy - i teraz reprodukują je w nowych, zmyślonych artykułach. Efekt przypomina lustrowe labirynty: każda warstwa generowanej zawartości może dotyczyć poprzednią, tworząc nieskończoną regresję fikcji komentującej fikcję.
Problem ma poważne implikacje dla ekosystemu informacyjnego. Nawet jeśli czytelnicy będą podejrzewać artykuł jako generowany przez AI, teraz muszą liczyć się z tym, że "meta-krytyka" AI wobec siebie też może być zmyślona. Utrudnia to fundamentalnie pracę fact-checkerów i dziennikarzy, którzy nie mogą polegać na samym sensie lub logice tekstu. Rosnące zainteresowanie tym problemem wśród mediów technicznych pokazuje, że branża wreszcie dostrzega nie tylko niebezpieczeństwo, ale i logistyczną złożoność walki z wielowarstwową dezinformacją generowaną maszynowo.