Hiszpańska liga piłkarska LALIGA blokuje dostęp do dziesiątek tysięcy stron internetowych w dni meczowe, ale akcja trafia też w niezwiązane z piractwem serwisy. Według nowego raportu system blokady DNS utrudnił dostęp do ponad 500 tysięcy stron internetowych dla użytkowników z Hiszpanii. Problem dotyka strony organizacji pozarządowych zajmujących się prawami człowieka, portale klimatyczne, narzędzia biznesowe i całą masę legalnych usług.

Metoda blokowania DNS, popierana przez sądy, miała być celowana w platformy pirackie oferujące nielegalne transmisje meczów. W praktyce sieć rozciągła się jednak na setki tysięcy domenów, które nie mają nic wspólnego z piractwem. To klasyczny efekt uboczny podejmowania zbyt agresywnych działań przeciwko piractwu bez precyzyjnych narzędzi - trafiają w bezwinnych.

Sprawy ma znaczenie dla debaty o walce z piractwem w cyfrowym świecie. Pokazuje, jak próby ochrony praw autorskich mogą w chaotyczny sposób ograniczyć dostęp do internetu dla milionów ludzi, nawet gdy chcą korzystać z legalnych serwisów. LALIGA zdaje się mieć poparcie sądów, ale raport ujawniający skalę szkód może zmienić podejście regulatorów do tego typu blokad.