Przemysł półprzewodników wysłał ostrzeżenie do administracji Trumpa, domagając się pozostawienia rynku pamięci w spokoju. Organizacja SEMI skierowała pismo do wyższych urzędników USA, w którym wyraża poważne obawy przed rządowymi próbami sterowania cenami czy poprzez inne bezpośrednie ingerencje.

Niedobór pamięci stał się tematem politycznym w Waszyngtonie, szczególnie biorąc pod uwagę znaczenie tego komponentu dla produkcji elektroniki, sztucznej inteligencji i infrastruktury technologicznej. Branża obawia się jednak, że gwałtowne działania rządowe mogą zaburzyć naturalny proces rynkowy i ostatecznie pogorszyć sytuację zamiast ją poprawiać.

Bransa argumentuje, że długoterminowe rozwiązania problemu polegają na zwiększeniu zdolności produkcyjnych i inwestycjach w fabryki, a nie na próbach bezpośredniej kontroli cen. Taki scenariusz pokazuje napięcia między presją polityczną na szybkie rozwiązania a kompleksową naturą wyzwań stojących przed globalnym łańcuchem dostaw półprzewodników.