Alex Karp, współzałożyciel i szef Palantir Technologies, skupił ponad 200 milionów dolarów w portfelu nieruchomości rozproszonego po całym świecie, starannie dobierając każdą posiadłość pod jednym kryterium - całkowitą izolacją od świata zewnętrznego. W jego kolekcji znalazły się opuszczone klasztory w Colorado, wiejskie kompleksy w New Hampshire oraz ekskluzywne rezydencje na prywatnych wyspach u wybrzeży Miami.
Palantir Technologies zajmuje unikalne miejsce w krajobrazie technologicznym jako jedno z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych przedsiębiorstw zajmujących się analizą danych i nadzorem. Firma buduje zaawansowane systemy do gromadzenia, przetwarzania i wizualizacji ogromnych ilości danych dla rządów i korporacji. To właśnie ta działalność daje Karpowi wpływ na to, jak miliardy ludzi są obserwowane i śledzane na całym świecie.
Akumulacja nieruchomości przez Karpa stanowi uderzający kontrast i wywołuje istotne pytania etyczne. Człowiek, którego praca pozwala instytucjom obserwować każdy ruch zwykłych obywateli, inwestuje ogromne sumy, aby się przed nimi ukryć i zapewnić sobie miejsca, gdzie nikt go nie znajdzie. Ten paradoks jest wymownym komentarzem na temat nierówności mocy w erze cyfrowej - ci, którzy kontrolują narzędzia nadzoru, mogą sobie pozwolić na luksus całkowitej prywatności, podczas gdy miliardy ludzi traci ją coraz bardziej.