Samsung Electronics ma osiągnąć zysk operacyjny z drugiego kwartału na poziomie około 86 bilionów wonów, czyli około 56 miliardów dolarów. To jeden z najdziwniejszych porównań rocznych w historii firmy, bo oznacza około 18-krotny wzrost w stosunku do słabego wyniku z drugiego kwartału ubiegłego roku, kiedy ceny pamięci spadały do historycznych minimów.

Wzrost napędzany jest drażliwym popytem na pamięć DRAM i NAND, niezbędne dla treningu i wdrażania dużych modeli sztucznej inteligencji. Ceny obu typów pamięci wspinają się w górę, a Samsung jako jeden z trzech największych producentów na świecie czerpie ogromne zyski z tego trendu. To już trzecia z rzędu kwarta, w której firma bije rekordy, co pokazuje, jak profitowy okazał się sektor pamięci w erze AI.

Wyniki Samsung są wskaźnikiem zdrowia całego sektora półprzewodników i pokazują, jak giganci technologiczny zgładzą aparaturę do obsługi sztucznej inteligencji. Jednak scenariusz jest podatny na zmienność - jeśli popytu na AI będzie mniej niż się oczekuje albo jeśli konkurencja zwiększy produkcję, ceny mogą spaść, zagrażając tym imponującym wynikom.