Pracownik Google'a w trakcie australijskiego śledztwa w sprawie antysemityzmu bronił utrzymania wideo konspiracyjnego atakującego ocalałego z zamachu w Sydney, twierdząc że materiał spełnia standardy YouTube i może pozostać dostępny dla użytkowników. Wideo rozpowszechnia fałszywą teorię, że raniony ocalały to "actor kryzysowy" - termin популярny wśród zwolenników teorii spiskowych.
Incydent pokazuje, jak platformy społecznościowe obsługują treści atakujące ofiary przemocy i rozpowszechniające dezinformację. Stanowisko Google'a dotyczące wolności wyrażania wyraźnie wchodzi w konflikt z odpowiedzialnością za ochronę znowutraumatyzowanych ofiar antysemickich ataków. Australijskie śledztwo bezpośrednio kwestionuje, czy takie materiały rzeczywiście powinny być dozwolone na mainstreamowych platformach, szczególnie gdy celowo atakują podatne grupy i rozpowszechniają fałszywe informacje.
Decyzja Google'a ma szersze implikacje dla tematu modowania treści na skalę światową. Demonstruje, jak algorytmy i stanowiska firm na temat standardów mogą skutecznie amplifikować teorię spiskową przy jednoczesnym pozostawianiu ofiar bez ochrony.