Robotaksi Waymo doświadczyły szeregu poważnych problemów podczas celebracji Dnia Niepodległości w San Francisco - samochody rozładowywały się w korkach, paraliżując ruch na godziny, a jedno z nich wjechało w zapalony fajerwerk i zapalało się. Zamiast stanowić dowód na niezawodność technologii autonomicznej, pojazdy stały się negatywnym bohaterem weekendowych wiadomości.
Incydent ujawnił kilka krytycznych słabości systemu Waymo. Po pierwsze, pojazdy nie potrafiły prawidłowo zaplanować trasy i naładować baterii przed rozpoczęciem szczytu ruchu w mieście. Po drugie, autonomiczne samochody nie były wyposażone w dostateczne czujniki lub logikę decyzyjną aby unikać niespodziewanych zagrożeń takich jak fajerwerki na jezdni - coś, czego każdy doświadczony kierowca instynktownie uniknie. Po trzecie, wielokrotne awarie w jednym czasie pokazały brak redundancji systemu zarządzania flotą.
Ta seria niepowodzeń przyjdzie w najgorszym możliwym momencie dla Waymo - w okresie, gdy przemysł lobbuje za bardziej liberalnymi regulacjami pozwalającymi na szerokie wdrożenie autonomicznych pojazdów w miastach. Publiczny wizerunek technologii może ucierpieć, a urzędnicy miejsc takich jak San Francisco mogą bardziej sceptycznie podchodzić do dalszej ekspansji robotaksi na swoich ulicach.