Nowa generacja narzędzia do tworzenia obrazów w ChatGPT potrafi zrobić naprawdę wiele, ale OpenAI wciąż utrzymuje jedno kluczowe ograniczenie, które frustuje użytkowników szukających pełnej swobody kreatywnej. Recenzent, który miał dostęp do wczesnej wersji ChatGPT Images 2.0, potwierdza, że system robi ogromny skok naprzód w jakości, detalizacji i zrozumieniu bardziej złożonych poleceń. Generowane obrazy wyglądają bardziej naturalnie, a model lepiej radzić sobie z subtelnościami scenografii, oświetlenia i kompozycji. To odczuwalna poprawa w stosunku do poprzedniej generacji, którą można już testować w aplikacji ChatGPT.

Jednak OpenAI sztywno trzyma się swoich ograniczeń w kwestii tworzenia wizerunku osób publicznych. System po prostu odmawia generowania obrazów znanych celebrytów, polityków czy jakichkolwiek rzeczywistych ludzi, nawet w hipotetycznych scenariuszach czy artystycznych stylizacjach. To zamierzona decyzja producenta, podyktowana względami bezpieczeństwa i ochrony prywatności, ale dla wielu użytkowników stanowi znaczące okrojenie możliwości. W praktyce oznacza to, że kreatywne pomysły wymagające podobizny konkretnej osoby zawsze napotkają mur odmowy algorytmu.

Pomimo tego ograniczenia, ChatGPT Images 2.0 prezentuje się jako solidny narzędzie dla twórców, projektantów i osób eksperymentujących z AI-em. Polepszenia w każdym innym aspekcie - od bardziej naturalistycznych proporcji człowieka począwszy - robią robią na wciąż sporo rozrabiających się z możliwościami AI prawdopodobnie spore wrażenie. Wciąż jednak braki w dostępie do tego, co robią konkurencyjne systemy, mogą skłaniać niektórych do szukania alternatyw.