Bogaci i już osiągający sukces przedsiębiorcy z branży technologicznej wracają do intensywnej pracy, napędzani lękiem przed pominięciem definiującego momentu AI oraz obietnicą zarobienia jeszcze większych pieniędzy. Zjawisko to ujawnia się w momencie, gdy sztuczna inteligencja staje się głównym frontem konkurencji w technologiach, a możliwości finansowe wydają się niemal nieograniczone.

Fenomen ten pokazuje zmianę mentalności w ekosystemie Tech Valley. Ludzie, którzy już wybudowali fortuny i mogliby spokojnie korzystać z życia, czują nieosiągnięte poczucie sprawy - AI jest postrzegane jako moment definicyjny, podobny do boom internetu czy ruchów mobilnych. Strach przed tym, że ktoś inny zdominuje nowy krajobraz, jest potężnym motywatorem. Równocześnie perspektywa zarobienia znacznie większych sum pieniężnych niż już posiadane działa jak magnes na ludzi przyzwyczajonych do zwycięstwa.

Ta tendencja może mieć daleko idące konsekwencje dla branży. Ponowne zaangażowanie się wielkich graczy może jeszcze bardziej skoncentrować kapitał ryzyka, talenty inżynieryjne i zasoby w rękach tych, którzy już mają dostęp do pieniędzy i sieci kontaktów. Dla startupów to oznacza zacieklejszą konkurencję i wyższą poprzeczkę do przebicia się na rynek.