IBM ogłosił wstępne wyniki finansowe za drugi kwartał roku, raportując przychody na poziomie około 17 miliardów dolarów, przy wzroście jedynie o 1 procent rok do roku. Wynik okazał się znaczącym rozczarowaniem dla rynku, ponieważ analitycy prognozowali przychody na poziomie 18 miliardów dolarów. Konsekwencją było gwałtowne spadnięcie ceny akcji - w handlu przedrynkowym papier sprzedawany był aż o 17 procent poniżej ceny zamknięcia z poprzedniej sesji, co zanegowało tygodnie wzrostów napędzanych bykami na rynku.

Wesołym elementem raportu była wiadomość o silnym wzroście rezerwacji związanych z sztuczną inteligencją, co wskazuje na rosnący popyt na ofertę AI spółki. Jednak przepaść między oczekiwaniami finansowymi a rzeczywistymi wynikami okazała się zbyt duża, aby wiadomość mogła poprawić nastrój rynku. Dla IBM oznacza to presję na zarządzanie i konieczność wykazania, że wzrost biznesu AI przełoży się na faktyczne przychody w kolejnych kwartałach.

Spadek akcji odzwierciedla rozczarowanie inwestorów, którzy wierzyli w narrację o transformacji technologicznej IBM wokół sztucznej inteligencji. Dla szerszego sektora technologicznego sygnał jest jasny - nawet silne fundamenty biznesowe w obszarze AI mogą być przysłonięte błędami w prognozowaniu przychodów bieżących, a inwestorzy będą pilnie obserwować, czy rezerwacje AI IBM rzeczywiście zamieniają się w realny przychód.