OnePlus rozpoczyna likwidację operacji w Stanach Zjednoczonych i Europie już w tym tygodniu. Decyzja jest częścią szerszej reorganizacji grupy Oppo, której wodzą inne marki mobilne jak Realme, która dodatkowo wychodzi z rynku chińskiego. Krok ten oznacza koniec ery, w której OnePlus był rozpoznawalnym graczem oferującym zachodnim konsumentom smartfony ze złotym stosunkiem ceny do możliwości.

Upadek OnePlus wynika z kilku zbiegających się problemów. Kryzys na rynku pamięci podniósł koszty produkcji, podczas gdy konkurencja, szczególnie Apple, prowadzi agresywne działania prawne obronę swoich patentów. Marca musiała zmierzyć się także z nasyceniem rynku, gdzie główni gracze jak Samsung i Apple umocnili swoje pozycje. Brak możliwości konkurowania ceną i technologią sprawił, że utrzymanie operacji stało się nieopłacalne.

Ujście OnePlus z Europy i Stanów Zjednoczonych to strata dla konsumentów szukających alternatyw dla dominujących brandów. Marka, która niegdyś mobilizowała liczną społeczność fanów hasłem "Never Settle", nie zdołała przetrwać presji ekonomicznej. Decyzja Oppo pokazuje, że nawet mocne marki mogą paść, gdy koszty produkcji rosną szybciej niż przychody ze sprzedaży.