Nieznany haker uzyskał dostęp do kodu źródłowego generatora muzyki Suno, ujawniając zakulisowe metody czerpania danych treningowych. Atakujący najprawdopodobniej wykorzystał dane logowania pracownika do penetracji systemu, zdobywając wgląd w to, w jaki sposób algorytmy szkolono na dziesięcioleciach nagrań audio ze źródeł takich jak YouTube.

To odkrycie głębi uderza w wiarygodność firm zajmujących się AI, które konsekwentnie twierdzą o etyczności swoich praktyk treningowych. Suno, jeden z najbardziej popularnych narzędzi do generowania muzyki zasilanego sztuczną inteligencją, dotychczas nie ujawniał szczegółów tego, skąd pochodzą jego dane szkoleniowe. Ujawnienie przyspiesza już rosnący sceptycyzm wobec przejrzystości w branży oraz coraz bardziej agresywne stanowisko twórców muzyki.