YouTube złożyło odwołanie od przełomowego wyroku sądowego dotyczącego uzależniania użytkowników od platformy, przyjmując ciekawą linię obrony - twierdzi bowiem że YouTube nie jest w ogóle serwisem mediów społecznościowych. Serwis wideo należący do Google'a łączy się w tym posunięciu z Meta, która również kwestionuje wyrok.
Argumentacja YouTube'a opiera się na twierdzeniu że platforma to przede wszystkim narzędzie do udostępniania i oglądania wideo, a nie serwis społeczny nastawiony na budowanie sieci kontaktów i interakcje pomiędzy użytkownikami. To zdecydowany zwrot w retoryce - dotychczas YouTube'a pozycjonowano jako jeden z największych graczy w ekosystemie mediów społecznościowych. Posunięcie ma na celu wyprowadzenie się spod jurysdykcji przepisów dotyczących odpowiedzialności platform mediów społecznościowych za uzależniające mechaniki projektowe.
Wyrok dotyczy szkód psychicznych ponoszonych przez dzieci wskutek algorytmów rekomendacyjnych i funkcji mających na celu przedłużanie czasu spędzanego na platformie. YouTube i Meta twierdzą że mogą odwoływać się od orzeczenia poprzez kwestionowanie samej kategoryzacji tego co stanowi medium społeczne, co może mieć poważne konsekwencje dla przyszłych procesów dotyczących odpowiedzialności platform za wpływ na zdrowie psychiczne młodych użytkowników.