Chiny po dziesięciu latach powracają do opodatkowania baterii litowo-jonowych i słonecznych, wprowadzając podatek konsumpcyjny w wysokości 2% od września, który następnie wzrośnie do 4%. Baterie sodowe zostały zwolnione z tego podatku. To istotny zwrot w chińskiej polityce przemysłowej - kraj, który przez lata agresywnie subsydiował te sektory, teraz stara się ich hamować.

Decyzja wynika z problemów nadprodukcji i ekstremalnych wojen cenowych, które wyniszczyły marże firm w branży. Mimo że chińskie subsydia doprowadziły do dominacji Chin na globalnym rynku baterii, nieregulowany wzrost zdolności produkcyjnych stworzył chaos cenowy. Ten podatek ma być instrumentem ograniczenia szybkiego rozrostu fabryk i przywrócenia zdyscyplinowania rynkowi.

Wyjątek dla baterii sodowych sugeruje, że Pekin inwestuje w rozwój tej technologii jako potencjalnej alternatywy dla baterii litowych. Baterie sodowe mogą być tańsze w produkcji, choć mają niższą gęstość energii. To posunięcie ma długoterminowy wymiar - poprzez podatek na dojrzałą technologię litową Chiny liczą na zmianę kalkulacji biznesowych producentów i ograniczenie chaosu rynkowego, któremu sami wiele lat wcześniej sprzyjali.