General Motors odnotowała solidne wyniki finansowe za drugi kwartał, przebijając oszacowania analityków Wall Street o 37 centów na akcję i jednocześnie podnosząc prognozę zysków na pełny rok. Podczas conference call z inwestorami producent użył jednak tej okazji do ogłoszenia bardziej zaskakującej wiadomości - Cadillac powróci do produkcji samochodów z silnikami spalinowymi.
Od wiosny 2025 roku marka będzie oferować benzynowe wersje swoich popularnych modeli: sedana CT5, crossovera XT5 i SUV-a XT6, który niedawno został wycofany z oferty. Ruch ten wpisuje się w szerszy kontekst rekalibracji strategii elektryfikacyjnej GM. Koncern wycofuje się z prawie 11 miliardów dolarów zaplanowanych inwestycji w pojazdy elektryczne, co odzwierciedla rzeczywistość rynku - słabszy niż oczekiwany popyt na EV, problemy z rentowności i presję ze strony trudniejszych warunków ekonomicznych.
Decyzja General Motors pokazuje, że nawet duże producenci adaptują swoje plany wobec dynamicznie zmieniającego się krajobrazu motoryzacyjnego. Podczas gdy branża wciąż mówi o transformacji elektrycznej, firmy takie jak GM zdają sobie sprawę, że przejście nie będzie tak szybkie i gładkie, jak wcześniej się zakładało. Powrót do benzyny sugeruje, że spalinowe samochody będą jeszcze przez lata ważnym segmentem dla producentów, którzy muszą balansować między spełnianiem regulacji ekologicznych a rzeczywistymi preferencjami konsumentów.