Volkswagen zdecydował się przenieść technologię bezpieczeństwa z samochodów wprost na e-bike. Model produkowany przez n+ pod licencją niemieckiego producenta wyposażony jest w kamerę montowaną z tyłu, która przesyła obraz na wyświetlacz zamontowany na kierownicy. Dodatkowe innowacje to radar reagujący na obiekty w martwych polach oraz inteligentny kask ze zdolnością detekcji upadków i okulary HUD do wyświetlania kluczowych informacji.

Ruch Volkswagena odzwierciedla trendy w branży mikroobilności, gdzie producenci dostrzegają potencjał w adaptacji automotive safety features. Rozwiązania takie jak widok z kamery cofania czy alerty radarowe, które w samochodach ratują życia, mogą być równie wartościowe dla rowerzystów miejskich. Kask z detektorem upadków automatycznie wysyła alert w razie wypadku, co może przyspieszyć ratowanie.

To jednak bardziej niż przełom wydaje się być eksperymenty z luksusem i technologią premium w niszowym segmencie. E-bike z takim zestawem bezpieczeństwa będzie drogi i skierowany do wąskiego grona entuzjastów, którzy cenią sobie rozbudowane systemy wsparcia. Pytanie, czy rynek jest gotów zaakceptować tę koncepcję i czy inne marki zmierzą w podobnym kierunku.