Niemiecka firma NEURA Robotics otwiera specjalne obiekty treningowe dla robotów, gdzie mogą uczyć się funkcjonować w rzeczywistych warunkach - nie w idealnie kontrolowanych laboratoriach, ale w chaotycznym świecie pełnym niespodzianek. ProjektStartUp z Monachium uważa, że główną przeszkodą w rozwoju humanoidów nie jest niedostateczna inteligencja sztuczna, ale brak praktycznego doświadczenia robotów w radzeniu sobie z nieregularnością rzeczywistości.
Pierwsze dwa takie obiekty otwarte będą na niemieckich uniwersytetach, gdzie roboty będą mogły trenować na rzeczywistych zadaniach zamiast tylko na symulacjach. Podejście NEURA różni się od dominującego w branży paradygmatu, który skupia się głównie na doskonaleniu algorytmów i pamięci modeli. Zamiast tego, firma stawia na gromadzenie konkretnego, praktycznego doświadczenia - jakby wysyłając robota do siłowni, żeby mogło się nauczyć przez doświadczenie fizyczne.
To może być przełomowe, bo rzeczywiście luka między tym, co roboty robią w testach, a tym, co potrafią w realnych sytuacjach, jest ogromna. Jeśli NEURA ma rację - a liczni badacze uważa, że ma - to nowy model treningu robotów oparty na rzeczywistych doświadczeniach może przyspieszać postęp w humanoidach bardziej niż tysiące artykułów naukowych. Może to też zainspiruję innych producentów robotów do podobnych inwestycji.