Christopher postanowił zaatakować problem braku odpowiedzi od AI rekruterów, posługując się ich własnymi bronią - wysłał ChatGPT do rozmowy z automatycznym systemem przeprowadzającym interview. To eksperymenty pokazuje, jak daleko zaszła automatyzacja w procesach zatrudniania i jakie problemy ona generuje.
AI systemy rekrutacyjne stały się powszechne w branży, ale kandydaci coraz częściej narzekają na całkowitą nieobecność feedback'u i komunikacji. Roboty osiewają tysiące aplikacji, przeprowadzają rozmowy, ale nigdy nie mówią kandydatom, dlaczego zostali odrzuceni lub jaki jest status ich aplikacji. Christopher uniknął tego impasu, zamieniając się w operatora sztucznej inteligencji - bo jeśli system nie słucha ludzi, może przynajmniej posłuchać innego bota.
To na swój absurdalny sposób perfektny moment w ewolucji AI w rekrutacji. Kiedy ludzie są wyłączani z obu stron tego procesu, otrzymujemy czyste, czyste - i całkowicie bezużyteczne - interakcje maszyna-maszyna. Historia pokazuje nie tylko ograniczenia obecnych systemów, ale także rosnącą alienację między kandydatami a pracodawcami, gdzie algorytmy stanowiły Most, ale stały się murem.