Administracja git.kernel.org zmagania się z ogromnym natężeniem niezaautoryzowanego web scrapingu, który generuje więcej obciążenia serwerów niż cała legalna działalność użytkowników. Jak wyjaśnił Konstantin Ryabitsev, rozliczając każdy rdzeń CPU dedykowany do obsługi żądań, okazuje się że 14 rdzeni na pięciu serwerach geograficznie rozproszonych pracuje non stop wyłącznie na renderowanie commitów dla botów. To znacznie więcej zasobów niż zużywane przez autentyczne klonowania repozytoriów czy przeglądanie kodu przez developerów.
To zjawisko stanowi symptom szerszego problemu w ekosystemie sieci. Serwery z dużą ilością publicznie dostępnych treści, zwłaszcza projekty open source takie jak Linux czy narzędzia analityczne jak Datasette, padają ofiarą tego co Ryabitsev określa jako "background radiation" - ciągłego szumu tworzonego przez niedobre praktyki scrapingu oraz trenowanie modeli AI. Roboty nie respektują standardowych mechanizmów kontroli dostępu, nie czytają pliku robots.txt i nie stosują się do limitów rate-limitingu.
Zjawisko to ma poważne ekonomiczne i środowiskowe konsekwencje. Marnowanie miliardów cykli procesorów na obsługę niechcianych botów zwiększa koszty operacyjne serwerów, zużycie energii elektrycznej oraz emisję CO2. Jednocześnie utrudnia dostęp do serwisów dla realnych użytkowników. Problem stawia administratorom serwisów dilematyczny wybór między całkowitym zablokowaniem dostępu publicznego a tolerowaniem strat zasobów.