OpenAI ogłosił, że jego agenty rozwiązały jeden z najważniejszych otwartych problemów w matematyce. Pod zwykłymi okolicznościami byłby to ogromny kamień milowy w historii nauki. Tyle że ogłoszenie zostało przyćmione oskarżeniami, iż OpenAI nie przyznał należytych zasług badaczom, których prace wspierane przez sztuczną inteligencję miały wpływ na to rozwiązanie.

Niezależnie od tego, czy oskarżenia są uzasadnione, epizod może oznaczać przełom w historii matematyki. Modele AI wydają się teraz niezbędne do poczynania postępów w najważniejszych problemach tej dziedziny. Jednak ich rozwiązanie może wymagać zasobów dostępnych tylko dla garstki czołowych firm zajmujących się sztuczną inteligencją. Jeśli to ma być przyszłość, pozostaje kwestią otwartą, jak w tym świecie zmieści się tradycyjna matematyka i ludzie ją uprawiający.

Wypadek podkreśla głęboką zmianę w krajobrazie badań naukowych. Podczas gdy dostęp do potężnych modeli AI staje się coraz bardziej skoncentrowany u wielkich graczy technologicznych, otwarte pytania o autorstwo, kredyt za odkrycia i demokratyzację dostępu do narzędzi badawczych nabierają nowej ostrości. Historia matematyki może być na progu nowej ery, gdzie przełomy napędzane będą przez korporacyjne AI, a nie tradycyjną akademicką wspólnotę naukowców.