Google znalazł sposób na znakowanie wodne białek zaprojektowanych przez sztuczną inteligencję, co umożliwi śledzenie i identyfikowanie tego, gdzie i jak takie białka są wykorzystywane. Problem bezpieczeństwa biologicznego był znany od czasu, gdy eksperci zwrócili uwagę, że oprogramowanie do identyfikacji sekwencji DNA nie potrafi wykryć potencjalnie niebezpiecznych białek zaprojektowanych przez AI, ponieważ nigdy nie zostały dobrze scharakteryzowane.

Narzędzia oparte na AI do projektowania białek przyniosły już spektakularne osiągnięcia - naukowcy stworzyli enzymy zdolne do rozkładu plastiku czy białka blokujące jady. Ta sama technologia stanowi jednak zagrożenie dla biosecurity, gdyż mogłaby posłużyć do projektowania toksyn lub modyfikacji białek wirusowych w sposób zwiększający ich niebezpieczeństwo. Dla porównania, w innych dziedzinach temat bezpieczeństwa AI dopiero się rozkręca, podczas gdy w biosecurity społeczność zdaje sobie sprawę z ryzyka bardziej proaktywnie.

Rozwiązanie Google - znakowanie wodne na poziomie sekwencji genetycznej - pozwala na śledzenie pochodzenia białek i ich potencjalnych zagrożeń. To krok w kierunku stworzenia systemu, w którym narzędzia do monitorowania będą potrafiły rozpoznać AI-zaprojektowane białka, zanim trafią do ewentualnie niebezpiecznego użytku. Technologia ta może stać się standardem w biosecurity, podobnie jak znakowanie wodne stało się normą w cyfrowych mediach.