Naukowcy poszukują sposobów na przedłużenie ludzkiego umysłu poza granicę śmierci, eksplorując na razie jeszcze science-fiction'owe koncepcje. Zamiarem tzw. "mind savers" - naukowców pracujących nad tym celem - jest zachowanie tego, co czyni nas sobą: ciągłości naszej tożsamości, świadomości i pamięci. Problem w tym, że nadal nie rozumiemy precyzyjnie, gdzie w trzyfuntowym mózgu siedzi nasza osobowość i co dokładnie odpowiada za poczucie tożsamości.

MIT Tech Review przeanalizował sześć możliwych podejść. Jedno z nich to transplantacja głowy - pomysł forsowany przez kontrowersyjnego włoskiego chirurga Sergio Canavero, który dziesięć lat temu twierdził, że znalazł ochotnika w osobie Valeriego Spiridowa, programisty cierpiącego na degeneracyjną chorobę mięśniową. Inne podejścia obejmują zamrażanie mózgów w ciekłym azocie dla krioprezerwy, augmentację żywych neuronów za pomocą technologii, a nawet uploading naszych wspomnień do chmury obliczeniowej.

Choć pełna kognitywna nieśmiertelność pozostaje na razie wizją futurystyczną, badania w tym kierunku mogą już dziś przynieść konkretne korzyści. Prace nad zachowaniem struktur mózgowych i transferem informacji neuronalnej mogą zrewolucjonizować leczenie demencji, udarów czy urazów mózgu. Nawet jeśli przekroczenie granicy śmierci okaże się niemożliwe, osiągnięcia na tej drodze mogą radykalnie zmienić to, jak leczymy i rozumiemy ludzki umysł.